Jaką wodę wybrać w ciąży?

short-term-exposure-1600287_1920

Wodą możemy ugasić pragnienie i dostarczyć naszemu organizmowi wiele niezbędnych substancji odżywczych, przez co nasz organizm utrzymuje odpowiednia gospodarkę elektrolitową. Dlatego właśnie wybierając wodę mineralna musimy dokładnie sprawdzić jej skład mineralny, ponieważ tylko jego optymalny skład gwarantuje nam jej prozdrowotne oddziaływanie.
Dlaczego zatem powinniśmy w okresie ciąży, a później karmienia piersią zwracać szczególna uwagę na to, jaką wodę pijemy? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie dosyć dokładnie.
Woda, którą piejmy powinna być w pierwszej kolejności czysta. Następnie powinniśmy wziąć pod lupę jej skład mineralny, dzięki któremu możemy uzupełniać zwiększone zapotrzebowanie na minerały w tym ważnym okresie naszego życia. Najcenniejszymi minerałami, w które bogate są dobre wody mineralne to głównie magnez, wapń, jod i sód.

MAGNEZ-  JAK URZĄDZENIE WIELOFUNKCYJNE

Magnez bierze udział w blisko 300 reakcjach, które w każdej chwili prz
ebiegają w naszym organizmie. Jego niedobór w trakcie ciąży może prowadzić do niebezpiecznych skurczy macicy i spowodować przedterminowy poród lub poronienie. Magnez uczestniczy także w budowie kory mózgowej u płodów, co w skrajnym przypadku może prowadzić do niedorozwoju umysłowego dziecka. Odpowiednio suplementując magnez zapewniamy sobie i dziecku dobry apetyt, spokojny sen i mniej płaczu po narodzinach. Niektóre z badań sugerują związek z niskim poziomem magnezu u niemowląt a SIDS ( nagłą śmiercią łóżeczkową).

Dziennie nasze zapotrzebowanie na magnez w okresie ciąży sięga nawet  500 mg, dlatego też zachęcam swoje ciężarne Klientki do picia wody mineralnej zamiast soków owocowych.

Szukajmy takiej wody mineralnej, w składzie której będzie jak najwięcej magnezu. Dostarczając go wraz z pożywieniem nie sposób przedawkować. Co jednak cold-drink-1535766_1920ważne- magnez zawarty w wodzie- wchłania się szybciej i lepiej niż ten z innego źródła pożywienia.

WAPŃ DLA ZDROWYCH KOŚCI DZIECKA

Drugim w kolejności minerałem, który z powiedzeniem możemy dostarczać wybierając do picia wodę mineralną zamiast niezdrowych, sztucznych soków zwanych „owocowymi”. Niedobór tego pierwiastka powoduje krzywicę, a w późniejszym czasie osteoporozę.

Jeżeli niedobór wapnia w ciąży dotyczy mamy, to mamy prawie gwarantowaną próchnicę, ponieważ organizm czerpie z zębów wapń potrzebny co codziennych procesów metabolicznych organizmu mamy i rozwijającego się dziecka.

Wapń wpływa także na przekazywanie impulsów bio elektrycznych w całym organizmie,  jest niezbędny w procesie krzepnięcia krwi, działa przeciwobrzękowo, przeciwalergicznie i przeciwzapalnie.

W czasie ciąży zapotrzebowanie na wapń może dochodzić nawet do 2000 mg dziennie. Niestety dieta przeciętnej ciężarnej nie zaspakaja w pełni tych potrzeb, stąd moja usilna prośba do przyszłych mam o picie dobrej jakości wody mineralnej. Przyswajalność wapnia z wody jest bardzo duża, więc wszyscy Ci, którzy nie piją mleka mogą sobie zapewnić odpowiednią podaż.

TEN STRASZNY SÓD

Ile razy słyszeliście, że należy pić wody niskosodowe? Pewnie wiele. Nic bardziej mylnego. Za podniesione ciśnienie tętnicze nie należy obwiniać sodu zawartego w wodzie mineralnej, lecz w przesolonych potrawach ( często sztucznych, przetworzonych masowo). Czy wiedzieliście, że dwa plasterki wędliny zawierają więcej sodu niż litr wody mineralnej? Bardzo słony jest też nasz ukochany chlebek.

Sód jest bardzo ważnym pierwiastkiem, reguluje gospodarkę wodno- elektrolitową, w połączeniu z potasem tworzy tzw. pompę sodowo- potasową,  która dostarcza składniki odżywcze poszczególnym komórkom. Jeżeli nie dostarczymy naszemu organizmowi odpowiedniej dawki sodu czujemy się zmęczeni, osłabienia a wydolność naszego organizmu jest bardzo ograniczona.

Pytanie ile sodu powinniśmy spożywać? Maksymalnie 4 g ( 4 000 mg) dziennie. Niestety w praktyce spożywamy dwa razy więcej. Bardzo często kobiety w czasie ciąży mocno ograniczają spożycie sodu, co w skrajnych przypadkach( zwłaszcza latem) objawia się znacznym osłabieniem ( sód jest wydalany wraz z potem). Dlatego tak ważne jest zwłaszcza w czasie dużych upałów, by nawadniać ciało dobrą wodą mineralną zawierającą sód ( nie niskosodową).

W większości wód wysokozmineralizowanych sód występuje w ilości ok 200 mg na 1 litr, a więc naprawdę niewiele. Taka ilość sodu z wody nie będzie miała wpływu na jego ewentualne przedawkowanie w diecie ciężarnej. Okazuje się jednak, że osoby pracujące fizycznie, sportowcy,  przebywające w gorących miejscach( plaża) powinny szukać wód, które mają nawet 1000 mg sodu w 1 litrze.

WAŻNY JOD

Jod bierze udział w produkcji hormonów tarczycy, a co za tym idzie wpływa na regulacje metabolizmu, pracę układu mięśniowego i nerwowego, krążenie krwi. Ma więc olbrzymi wpływ na rozwój dzieci w łonie matki. W ciąży zapotrzebowanie na jod wzrasta do ok 180 mikrogramów dziennie, a u matek karmiących nawet do 200 mikrogramów.

Niewystarczająca podaż jodu niesie bardzo poważne konsekwencje, takie jak, niedoczynność tarczycy, powstawanie woli endemicznych, zaburzenia rozrodczości, upośledzenia umysłowego, opóźnienia rozwoju psychofizycznego czy zwiększoną śmiertelnością płodów. W Polsce blisko 40 % kobiet w ciąży nie przyjmuje wystarczającej ilości jodu, czego skutkiem może być niższy iloraz inteligencji u ich dzieci. Dlatego właśnie tak ważne jest picie dobrej jakości wody mineralnej zawierającej ten pierwiastek.

Zdrowie każdego człowieka w dużej mierze zależy od tego, jaką wodę pije. Woda jest jak pożywienie, ponieważ dostarcza ważnych składników mineralnych. Dbajmy więc o siebie i nasze nienarodzone dzieci, pijąc dobrej jakości wody mineralne.

Mikroflora jelitowa i nadwrażliwość pokarmowa u dzieci autystycznych- co wiemy na pewno?

Autyzm jest zaburzeniem rozwojowym i funkcjonalnym związanym z pracą mógzu i układu nerwowego człowieka. Pierwszy przypadek autyzmu został opisany w 1943 roku przez austriackiego psychiatrę Leo Kannera, który początkowo traktował je jako schorzenie psychiczne. W późniejszym czasie, wraz z rozwojem medycyny, zaczęło się zmieniać spojrzenie na istotę autyzmu w kierunku zaburzeń neurorozwojowych ( ASD- tzw. spektrum zaburzeń neurorozwojowych). U dzieci chorych na autyzm występują rożnego rodzaju problemy z codziennym funkcjonowaniem, często określane jako TRIADA AUTYSTYCZNA tj. zaburzenia rozwoju społecznego, problemy z komunikacją werbalnej i niewerbalnej oraz zaburzenia behawioralne          .autyzm

Częstotliwość zapadalności na autyzm zmieniła się w ciągu ostatnich dekad wzrastając drastycznie z 1 na 10 000 dzieci ( USA rok 1978) do 1 na 250 dzieci ( USA rok 2007). Bardziej aktualnych danych nie znam, jednak już ten wzrost zachorowań wydaje się być nienaturalnie wysoki i niepokojący. W Europie wcale nie jest lepiej- ostrożnie szacuje się, że blisko 50 mln osób cierpi na autyzm. W Polsce jest to ok 30 000 osób ( dzieci i dorosłych), u których zdiagnozowano ASD.

Objawy zachowań ze spektrum autyzmu są często niejednoznaczne, różne, co nierzadko utrudnia postawienie wczesnej diagnozy. Jednakże do tych objawów, które występują najczęściej zaliczamy: ograniczony kontakt wzrokowy, problemy z rozróżnieniem osób najbliższych, unikanie kontaktu fizycznego  czy brak interakcji z otoczeniem. Bardzo często u dzieci z ASD występuje nadwrażliwość na bodźce z otoczenia.

autyzm2

Autyzm trwa całe życie.  Jego objawy zmieniają się wraz z wiekiem dziecka. Pierwsze symptomy choroby pojawiają się najczęściej do 3 roku życia (w tym u  60% dzieci pierwsze objawy zaobserwowano w 1 roku życia, u ok 30 % w 2 roku życia). Autyzm jest diagnozowany jest 4 razy częściej u chłopców niż u dziewczynek, jednak jeżeli zachoruje dziewczynka, objawy są znacznie nasilone.

Patogeneza choroby ma podłoże wieloczynnikowe ( geny + czynniki środowiskowe). Okazuje się, że wśród czynników środowiskowych oprócz czynników ciążowo- porodowych, należy wskazać toskyny ( związku rtęci i ołowiu), infekcje ( wirusy różyczki. Borna) oraz ZABURZENIA MIKROFLORY JELITOWEJ. Najnowsze wyniki badań sugerują, iż model dziedziczenia genowego zakłada co najmniej od 3 do 15 genów odpowiedzialnych za rozwój i przebieg choroby.

U wielu dzieci ze zdiagnozowanym autyzmem obserwuje się częste dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego: nadmierne wytwarzanie gazów jelitowych, częste bóle brzucha, wzdęcia, biegunki, refluks żołądkowo- przełykowy, częste odbijanie, niestrawione części pokarmu w kale. Dzieci często są wtedy nadpobudliwe, bywają wręcz agresywne.

W roku 1998 zespół londyńskich lekarzy pod kierunkiem Andrew Wavefielda przeprowadził badania na grupie dzieci, u których zdiagnozowano autyzm wraz z takimi objawami jak biegunki czy bóle brzucha. U części badanych stwierdzono wtedy mi.in. guzkowy przerost grudek chłonnych jelita krętego a także cechy nieswoistego zapalenia jelita grubego. W innych badaniach o podobnej tematyce w latach następnych stwierdzano u takich dzieci m.in.: zapalenie błony śluzowej żołądka,  przewlekłe zapalenie błony śluzowej dwunastnicy oraz nacieki eozynofilowe.

Najprawdopodobniej czynnikiem wyzwalającym taką patologię w układnie pokarmowym jest niewłaściwa mikroflora jelit (ang. Leaky Gut Syndrome), które prowadzi do uszkodzenia jelita cienkiego.

Wiadomo dziś, że mikroflora jelitowa bierze udział nie tylko w trawieniu składników pokarmowych, ale też pozwala na produkcje takich witamin, jak B i K, czy wytwarzaniu krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych.  Dzięki właściwym bakteriom probiotycznym obecnym w jelitach możemy liczyć na prawidłową reakcję układu immunologicznego, dodatkowo ma wpływ na dojrzewanie enterocytów ( podstawowy element strukturalny bariery jelitowej).  Oprócz enterocytów, barierę jelitową budują także kępki Peyera, warstwy śluzu, wydzielnicza immunoglobulina A, APC i limfocyty.

Jeżeli jelito dziecka działa prawidłowo, wykazuje selektywność w przepuszczalności. Składniki, które nie zostały do końca strawione, toksyny, bakterie nie mają możliwości przedostania się do organizmu.

Jeżeli jednak bariera jelitowa zostaje uszkodzona, traci ową zdolność do selektywności. Do układu krwionośnego zaczynają przedostawać się cząstki pokarmowe, bakterie, toksyny i inne drobnoustroje bytujące w jelicie. Przekraczają one następnie barierę krew- mózg upośledzając w ten sposób rozwój komórek nerwowych i uniemożliwiając im prawidłowe funkcjonowanie. Zwiększoną przepuszczalność jelitową można zaobserwować nawet u 76 % małych autystyków. Na tę sytuację z pewnością miały wpływ: stan zapalny w jelitach, stres emocjonalny, zaburzenia mikroflory jelitowej.

autyzm3

Na wpływ stanu jelit na rozwój autyzmu po raz pierwszy zwrócono uwagę w 2000 roku. Grupę badanych podówczas dzieci poddano leczeniu wankomycyną. Już w trakcie jej trwania zauważono znaczną poprawę objawów klinicznych. Wankomycyna jest substancją, która jest wchłaniana w z przewodu pokarmowego, co oznacza, że działa głównie w jego obrębie. Niestety już w 2 tygodnie po zakończeniu terapii objawy powracały. Naukowcy przypuszczają, że wynika to z całościowego zaburzenia mikrobiomu jelitowego. Jest to powód, dla którego warto zastosowań celowaną terapię probiotykami w celu przywrócenia prawidłowej mikroflory jelitowej. Jest to działanie całkowicie bezpieczne i pozbawione działań niepożądanych.

U dzieci chorych na ASD bardzo często można zaobserwować niedobory enzymatyczne, co może powodować halucynacje, obniżenie możliwości  odczuwania strachu czy bólu. Egzorfiny odpowiedzialne za ten stan rzeczy mają zdolność do przenikania bariery krew- mózg pogłębiając zachowania typowe dla ASD. Zaburzenia mikrobiomu jelit pozwalają egzorfinom na swobodny przepływ d krwiobiegu, stamtąd docierają one do OUN ( ośrodkowy układ nerwowy), gdzie działają destrukcyjnie na mózg. Dwie najczęściej opisywane egzorfiny to kazomorfina ( powstająca z kazeiny) oraz gliadomorfina ( powstająca z glutenu). Z tego też względu produkty mleczne i mączne powinny być z diety autystyków eliminowane.

Obecność egzomorfin we krwi prowadzi do ogólnoustrojowego stanu zapalnego.Badania przeprowadzone przez  Trajkowskiego w wsp. Pokazują, że u dzieci autystycznych możemy zaobserwować znacznie podwyższony poziom przeciwciał klasy IgG w kierunku kazeiny, alfa- laktoalbumin, beta- laktoglobulin w porównaniu do dzieci zdrowych.

Obecnie najskuteczniejszą i najczęściej zalecaną diety dla dzieci chorych na autyzm jest dieta eliminacyjna. Dieta powinna być restrykcyjna, gdyż tylko wtedy mamy możliwość złagodzenia objawów autyzmu, lub ich ustąpienia.

W 2006 roku wśród rodziców dzieci autystycznych przeprowadzono ankietę, która miała ocenić skuteczność diety eliminacyjnej w redukcji objawów autyzmu. Okazuje się, iż 30 % z nich raportowało znaczną poprawę objawów już po kilku tygodniach stosowania restrykcyjnej diety wykluczającej gluten i kazeinę. Podczas innych badań po wykluczeniu tych produktów w autystyków zauważono zmniejszenie nacieków eozynofilowych. Jest to równoznaczne ze zmniejszeniem stanu zapalnego, które prowadzi do remisji objawów choroby.

Podsumowując napiszę, iż warto wyeliminować u dzieci ze spektrum autyzmu nabiał i jego przetwory ( z uwagi na obecność kazeiny) oraz produkty zbożowe (z uwagi na obeność glutenu) oraz suplementować preparaty probiotyczne w celu uzupełnienia mikrobiomu jelitowego.

 

Chlebek bez mąki z kuminem i quinoa! REWELACJA!

Obiecałam przepis na pyszny i zdrowy chlebek bez mąki, bez drożdży , bez dodatkowych środków spulchniających. Nisko węglowodanowy, a więc doskonały dla diabetyków!

Ten chlebek, to niecodzienne połączenie siedmiu pełnowartościowych składników – kuminu, quinoa, płatków owsianych, płatków jęczmiennych, słonecznika, pestek dyni, siemienia lnianego.

Zawarty w moim chlebku kumin obniża poziomu cholesterolu, przyspiesza procesy odchudzania i jest stosowany przy dolegliwościach trawiennych.

Quinoa  jest z kolei bogata w białko cenione przez sportowców i osoby dbające o linię. Siemię lniane odznacza się wysoką zawartością żelaza, magnezu i cynku.

Płatki jęczmienne zawierają niacynę, która ma pozytywny wpływ na wygląd i stan skóry. W mieszance występują również  pestki dyni, które stabilizują poziom cukru we krwi, zmniejszając uczucie głodu.

Płatki owsiane odznaczają się wysoką zawartością błonnika, słonecznik zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i -6.

Chleb dedykuję wszystkim osobom, które są aktywne fizycznie i świadomie wybierają produkty spożywcze.

Składniki:

  • kumin,
  • quinoa,
  • płatki owsiane,
  • płatki jęczmienne,
  • słonecznik,
  • pestki dyni,
  • siemię lniane,
  • 5 jajek
  • 200g maślanki lub tłustej śmietany ( 30%)

Chlebek jest prosty w przygotowaniu:

wszystkie składniki mieszamy razem tak by łącznie ich waga nie przekraczała 600g ( ołączenie dobierzmy według indywidualnych preferencji smakowych),łączymy z jajkami i maślanką, a następnie pieczemy ok 40 min w temperaturze 40 st. C.

Wierzch chlebka możemy posmarować żółtkiem jajka- będziemy mieli chrupiącą skórkę!!!

 

SMACZNEGO!!!

 

wartość odżywcza w 100 g produktu:

wartość energetyczna:1726 kJ / 415 kcalbiałko:16 gbłonnik:23 gwęglowodany:29 gtłuszcz:21 g

5 rzeczy, które zapisz na kartce przed wizytą u dietetyka

Większość z Pacjentów, którzy do mnie trafiają przychodzi na wizytę nieprzygotowanych. Dlatego pomyslałam, ze napiszę Wam jak skutecznie przygotować się do wyzyty w poradni żywieniowej, po to aby czas, który tam spędzicie nie upłynął na wypełnianiu papierków zamiast na rozmowie i doradztwie żywieniowym.

1. weź ze sobą listę AKTUALNYCH BADAŃ. Możesz też skontaktować się z wybranym przez siebie dietetykiem telefonicznie jeszcze przed spotkaniem, by dowiedzieć się, jakie badania powinieneś mieć ze sobą na wizycie ze względu na Twój stan zdrowia

2. Pomyśl o chorobach występujących w rodzinie, zapisz niepokojące symptomy zdrowia, zwróć uwagę na swoje samopoczucie, częstość i rodzaj wyprożnień, stan włosów i paznokci, problemy trawienne.

3. Przygotuj 3-dniowy dzienniczek żywieniowy( spis posiłków, pór posiłków   Oraz wypitych płynów itp) dzięki czemu będzie możliwe określenie atwoich preferencji żywieniowych, ulubionych smaków

4. Jeżeli będziesz miał wykonywany pomiar na analizatorze, postaraj się nic nie jeść 3 godziny wcześniej.

5. Przygotuj listę pytań- dobry dietetyk powinien z łatwością na nie odpowie.

Pamiętaj! Jeśli jesteś w ciąży, masz rozrusznik serca lub endoprotezę albo cierpisz na epilepsję – KONIECZNIE – koniecznie powiedz o tym dietetykowi.

😀

Gdy coś Ci leży na wątrobie…

Dziś chciałam Wam ” sprzedać” kilka cennych wskazówek wspomagających wątrobę. Jak zapewne wiecie wątroba uczestniczy w najważniejszych procesach metabolicznych, detoksyfikacyjnych, filtracyjnych i magazynujących w naszym organizmie. Potrzebuje wiec ochrony, regeneracji i dobrego traktowania na codzień.

Oto kilka cennych wskazówek, jak odżywianiem wspomagać swoją wątrobę:

– jedz warzywa o niskim indeksie glikemicznym( pomidory, papryka), najlepiej na surowo lub gotowane na parze,

– unikaj bardzo tłustych, ciężkostrawnych potraw, uważaj na smalec!!

– ogranicz lub wyeliminuj kawę, ostre przyprawy i alkohol,

– unikaj słodyczy i wyeliminuj biały cukier z cukiernicy,

– jeżeli lubisz jeść owoce, wybieraj te o niskim indeksie glikemicznym ( truskawki, maliny, borówki, cytrusy),

– przeproś się z indykiem, kurczakiem i roślinami strączkowymi,

– a na koniec przestań się objadać! Tę ostatnią uwagę kieruję szczególnie do Panów przed 40-tką 😀

 

Jak liczyć cukier w popularnych produktach spożywczych?

Cukier- informacje na temat jego szkodliwego wpływu na ludzkie zdrowie są nam doskonale znane od lat. Często słyszymy, ze cukier to ” biała smierć ” czy ” słodka trucizna”. Staramy się ograniczyć jego spożycie do minimum. Na  Osoby, które pragną kontrolować spożycie cukru czekają liczne pułapki. Okazuje się bowiem, ze nawet z pozoru zdrowe jedzenie okazuje się pełne cukru! Jak godzącej liczyć ? Jak bilansować dietę, by była zgodna z zaleceniami? Okazuje się, ze nie wystarczy zrezygnować z cukru do herbaty czy kawy. Szczególna uwagę należy zwrócić na zawartość cukru w gotowych produktach. Wzięłam pod lupę niektóre z nich. Sprawdźmy, ile tam cukru!

Glukozowe potrzeby

Węglowodany potocznie zwane cukrami, to jedne z głównych składników odżywiających komórki w naszym organizmie. Szczególnie bardzo potrzebuje ich dow sprawnego funkcjonowania nasz mózg czy mięśnie. Najprostszy podział węglowodanach obejmuje cukry proste i złożone. Cukry proste to m.in.  Fruktoza z owoców, sacharoza z cukierniczki czy glukoza- podstawowy związek energetyczny.

PRZECIETNY POLAK SPOŻYWA OK. 50 KG CUKRU ROCZNIE. TYMCZASEM JESZCZE NA POCZĄTKU XX WIEKU WYNOSIŁO ZNACZNIE ZMNIEJ, BO OK 5 KG ROCZNIE NA OSOBĘ.

Cukier spożywany w nadmiarze może doprowadzić do poważnych zaburzeń w naszym organizmie, dlatego tak ważne jest odpowiednie jego bilansowanie w codziennej diecie ( zwłaszcza dla osób chorych na cukrzycę).

JAK TO POLICZYĆ

Lekarze rodzinni biją na alarm a WHO ( Światowa Organizacja Zdrowia) już na początku 2014 roku wezwała do zmniejszenia dziennego pokrycia energetycznego  pochodzącego z węglowodanów prostych do max 5 %. American Health Foundation zaleca nie więcej niż 36 g( czyli 9 łyżeczek ) dla mężczyzn, 20g ( 5 łyżeczek ) dla kobiet i 12g ( 3 łyżeczki ) dla dzieci. Jak to wyglada w praktyce? Jak dobrze obliczyć ile każdego dnia dostarczamy w swojej diecie cukrów prostych? Najważniejsze jest dokładnie czytanie etykiet poszczególnych produktów spożywczych szukając ich wartości odżywczych. Jeżeli już znalazłeś miejsce z tabelą wartości odżywczych poszukaj koniecznie napisu                            ” węglowodany, w tym cukry”, następnie odczytaj jaka jest zawartość węglowodanów w 100 g produktu ( koniecznie odejmij błonnik). Suma, która zostanie, to właściwa liczba węglowodanów w 100 g danego produktu.

CUKIER JEST WSZĘDZIE

Cukier kojarzy się nam przede wszystkim z czekoladą, słodkimi napojami, ciastkami. Niestety cukier ukryty jest w większości spożywanych przez nas produktów spożywczych,a nawet tych powszechnie uznawanych za zdrowe. Najlepszym prykladem bedą jogurty owocowe, które zawierają średnio 4 łyżeczki cukry w jednym opakowaniu. Sporo słodyczy znajdziemy także w płatkach sniadaniowych, muesli czy rożnego rodzaju makaronów ( nawet tych pełnoziarnistych). Mnóstwo cukru zawierają także gotowe sosy dompotraw : ketchup, sos czosnkowy, musztarda ( nawet 17g cukrów w 100g). Przeładowane cukrem są także owoce w puszkach( zatopione w syropach to nawet 40g cukrów w 100 g), czy suszone owoce ( głównie kandyzowane).

Najgorzej jendnak na tle cukrowych bomb spożywczych wypadają sztuczne napoje gazowane i sztucznie dosładzane nektary i soki w kartonach oraz wody smakowe( te z czystą, zdrową wodą nie mają wiele wspólnego). Przykładowo coca-cola ( ok 40g cukru w porcji). To ok 10-12 łyżeczek cukru. Zjedlibyscie tyle na raz z cukierniczki?

Szukajac dalej znajdziemy ” zdrowe batoniki muesli”, w którym będzie zawarte niemniej niż 15 g węglowodanów.

JAK UCHRONIĆ SIĘ PRZED UKRYTYM CUKREM?

Robiąc zakupy czytajcie dokładnie etykiety poszczególnych produktów i cześciej sięgajcie po te mające mniej niż 10g węglowodanów w 100 g. Comwiecej, starajcie się przemyśleć swoje zakupy pod kątem zdrowego jadłospisu. Cześciej planujemy i notujemy co jemy. Gasimy pragnienie wodą mineralną i niesłodzonymi delikatnymi napadami z herbat ( mojamulubiona to czerwonymi biała). Wybierajmy wszystko to, co najmniej przetworzone, jak najbardziej naturalne. Wykluczamy z codziennego jadłospisu słodycze, chipsy, ciasteczka, wafelki, masowe wyroby cukiernicze. Zapoznajmy się z pojęciem indeksu glikemicznego i wprowadzajmy jak najwięcej  produktów z indeksem poniżej 60( orzechy, rośliny strączkowe, warzywa, niektóre owoce i produkty z pełnego ziarna).

 

Słoneczne zasilanie- dlaczego warto sięgnąć po witaminę D

Słoneczne zasilanie się kończy moi Drodzy. Przed nami okres jesienno- zimowy, podczas którego synteza skórna witaminy d może nie być wystarczająca.

Powszechność niedoborów

Badania naukowe dowodzą, że aż 90 % społeczeństwa w Polsce cierpi na niedobory witaminy D3. Niedobory te zwiększają ryzyko wielu chorób. Często nie sa one diagnozowane przez lekarzy ( brak refundacji badania oznaczającego poziom witaminy D3 ). Wykonanie takiego badania „prywatnie” kosztuje nawet 140 zł. Tym bardziej więc powinniśmy się przed potrzebą ciągłych pomiarów 25- hydroksywitaminy D we krwi ustrzegać.

Oto typowe przyczyny niedoborów „witaminy słońca”:

– niedostateczna ekspozycja na promieniowanie słoneczne

– obniżona synteza skórna ( u osób powyżej 65 r.ż)

– otyłość i unikanie aktywności fizycznej

– dieta uboga w witaminę D

– stosowanie kosmetyków z filtrami UV

– choroby nerek, wątroby, jelit, zespół upośledzonego wchłaniania.

Synteza skórna

Witamina D jest wytwarzana w naszym organizmie w drodze syntezy skórnej pod wpływem promieniowania słonecznego UV. Można w ten sposób zaspokoić 100 % dziennego zapotrzebowani na tę witaminę.

Działanie witaminy D:

– utrzymanie zdrowych kości i zębów

– prawidłowe wykorzystanie wapnia i fosforu

– prawidłowe funkcjonowanie mięśni

– udział i podziale komórek

– utrzymanie prawidłowego poziomu wapnia we krwi

– prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego.

W okresie jesienno- zimowym ( od października do marca) synteza skórna witaminy D praktycznie nie zachodzi ( zbyt małe nasłonecznienie, złe warunki pogodowe, grubsza odzież, kosmetyki). Musimy wziąć także pod uwagę nasz kolor skóry- im ciemniejsza, tym synteza witaminy D3 trudniejsza.

W tym okresie najlepiej suplementować tę ważną witaminę.

Poniżej rekomendowane dawki dzienne witaminy D3:

– niemowlęta 600 j.m.

– dzieci 1000 j.m.

– zdrowe osoby dorosłe 800-2000 j.m.

– otyli dorośli i seniorzy 1600-4000 j.m.

– kobiety w ciąży 2000 j.m.